ifm ecolink, domEXPO, real i inne FANABERIE

Wrażliwych na poprawną pisownię dziennikarzy oraz czytelników gazet dręczą od pewnego czasu dwie nowe w Opolu nazwy, których „nosiciele” życzą sobie, by je zapisywać tak: ifm ecolink i domEXPO. Bo takie mają logo.
Szanowni Autorzy artykułów w gazetach codziennych, tygodnikach i publikacjach branżowych, czy te firmy płacą Wam za psucie polskiej ortografii? Nie płacą. Więc czemu z uporem traktujecie te nazwy (oraz parę innych) jak święte krowy? Autora tekstu informacyjnego (a nie reklamowego!) NIE MOŻE OBCHODZIĆ LOGO. Nadrzędne i obowiązujące musi być stosowanie reguł języka polskiego!
A reguła jest tu prosta i oczywista, znana chyba wszystkim ze szkoły podstawowej: tam, gdzie mamy do czynienia ze skrótowcem, należy pisać duże litery, a gdzie skrótowca nie ma – tylko pierwsza litera wyrazu ma być duża. W słowniku ortograficznym PWN można wszakże znaleźć kilka nazw nietypowych: InterCity, EquiLibre, WordPerfect. Warto tu dorzucić z naszego podwórka np. HeidelbergCement. Równocześnie tenże słownik zawiera takie oto zastrzeżenie: „Wyjątkowo akceptuje się wielką literę także wewnątrz wyrazów będących nazwą własną. (…) Tego zwyczaju nie należy upowszechniać”!! (Wykrzykniki dołożyłem z własnej inicjatywy).

Używanie małych liter w odniesieniu do nazw własnych, także skrótowców, to bzdurna, szkodliwa maniera niektórych pożal się Boże plastyków. Bo im tak pasuje graficznie. Niby dlaczego „nto” – skrótowiec od „Nowa Trybuna Opolska” – ma być lepsze od „NTO”? Bo tak jest niby ładniej? Błędna forma ma być ładniejsza od poprawnej? Zaiste dziwaczne to poczucie ładu. Dlaczego tygodnik katolicki ma się zwać „niedziela”, a nie – jak każe podstawowa norma ortograficzna – „Niedziela”, z dużym N? Ponieważ tak postanowił jakiś spec od layoutu, to my teraz mamy ten proceder popierać, szanować, kłaniać się destruktorowi? Nie! To nonsensowna tendencja. Denerwuje mnie takie psucie ortografii. Te wszystkie firmy typu „tvn”, „adidas”, „real”, „castorama”, „ifm” itp. nie mogą nam narzucać tej dziwacznej maniery. Logo to nie jest świętość, tak nie możemy pisać w gazecie! Nawet jeśli sama gazeta określa się jako „nto”, dając zły przykład, niestety.
Jeśli w „Nowej Trybunie Opolskiej” posługujemy się logiem „nto”, to jeszcze pół biedy – robimy wyjątek; powiedzmy, że jest to nasza wewnętrzna sprawa. Ja jako korektor nie mogę już tego zmienić, muszę (z przykrością) zaakceptować wolę wydawcy. Ale jeśli piszemy o tejże gazecie gdzie indziej, trzeba już prawidłowo, „po bożemu” – „NTO”, „Niedziela”, „Gość Niedzielny”, „Polityka” itd. Analogicznie supermarket Real ma prawo używać loga „real” w swoich reklamówkach, proszę bardzo. Także w „NTO” i innych gazetach, gdy odpowiednio słono zapłaci za ramkę z opracowaniem graficznym. W każdym innym wypadku mamy obowiązek przestrzegać reguł polskiej ortografii!

Pamiętajmy zatem: IFM Ecolink, Real, TVN, Adidas, Domexpo, no, ewentualnie możemy przystać na DomExpo – zgodnie z zacytowaną wyżej ze słownika PWN zasadą. (Człon „expo” to nie jest żaden skrótowiec, wersaliki nie mają więc uzasadnienia; tak samo zresztą jak w nazwach: Orlen, Ikea, Philips, Tesco, Aldi itd. – mimo że mają loga składające się z samych wielkich liter. Nic nas nie obchodzą ich loga, piszących po polsku obowiązuje polska ortografia).

K.


Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu.

Dodaj swój komentarz